Modlitwa do Rany Ramienia

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wielką tajemnicę kryje w sobie cierpienie Jezusa? Wśród ran, które przyjął na krzyżu, jedna często pozostaje w cieniu – rana ramienia, ta, która powstała, gdy dźwigał ciężar naszego zbawienia. Św. Bernard z Clairvaux, wielki mistyk XII wieku, otrzymał od Chrystusa objawienie o tej najboleśniejszej ranie, głębokiej na trzy palce, odsłaniającej kości i przynoszącej ból większy niż inne. To nie tylko fizyczna rana – to symbol miłości, która nie cofa się przed żadnym ciężarem. W Polsce ta modlitwa dotarła przez wieki pobożności pasyjnej, stając się ukojeniem dla tych, którzy w swoich trudach szukają bliskości Zbawiciela.

Patrząc na życie codzienne, pełne trosk i zmagań, łatwo zapomnieć o tym, co Jezus dla nas wycierpiał. A jednak rana ramienia woła do nas – cicho, lecz stanowczo – przypominając, że każda kropla krwi była darem dla naszego odkupienia. W XIX wieku papież Eugeniusz III nadał odpust za jej odmawianie, a dziś, w czasach niepewności, wraca do serc wiernych jako modlitwa o przebaczenie i siłę. Spróbujcie zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na swoje ramiona – czy nie niosą czasem krzyży, o których milczycie? Ta modlitwa jest dla Was – by znaleźć w niej ulgę i nadzieję.

Modlitwa do Rany Ramienia:

O Najukochańszy Jezu mój, Ty Najcichszy Baranku Boży, ja, biedny grzesznik, pozdrawiam i czczę tę Ranę Twą Najświętszą, która Ci sprawiła ból bardzo dotkliwy, gdyś niósł Krzyż ciężki na Swym Boskim Ramieniu – ból cięższy i dotkliwszy niż inne Rany na Twym Świętym Ciele. Uwielbiam Cię, oddaję cześć i pokłon z głębi serca. Dziękuję Ci za tę najgłębszą i najdotkliwszą Ranę Twego Ramienia. Pokornie proszę, abym dla tej srogiej boleści Twojej, którą wskutek tej Rany cierpiałeś, i w Imię Krzyża Twego ciężkiego, któryś na tej Ranie Świętej dźwigał, ulitować się raczył nade mną, nędznym grzesznikiem, darował mi wszystkie grzechy i sprawił, abym, wstępując w Twoje krwawe ślady, doszedł do szczęśliwości wiecznej. Amen.

Dodaj komentarz